Bezpieczeństwo po niemiecku


Przedstawiciel "sa" wziął udział w konferencji prasowej targów zabezpieczeń "security essen", która odbyła się na przełomie maja i czerwca br. na terenie instytutu VdS w Kolonii. Dziennikarzom przedstawiono założenia tegorocznej wystawy zabezpieczeń, która odbędzie się 10 - 13 października 2006 r. na terenie Targów Essen. Konferencję uatrakcyjniły pokazy przykładowych badań prowadzonych przez laboratoria VdS.

Targi „security essen” obejmują m.in. zabezpieczenia mechaniczne i elektroniczne, zabezpieczenia przeciwpożarowe, wykrywanie gazu, ochronę informacji, pojazdy specjalne, odzież roboczą i zabezpieczającą, technologie stosowane w kryminalistyce, ochronę fizyczną oraz literaturę specjalistyczną. Odbywają się one co dwa lata, a w tym roku będzie to już ich 17. edycja. Organizatorzy przewidują, że w tegorocznej imprezie weźmie udział ponad 950 wystawców z 40 krajów, którzy przedstawią swoją ofertę w 13 halach targowych. W trakcie wystawy odbędą się imprezy towarzyszące, m. in. pokaz „TAT – Technology against Terror” (technologia przeciwko terrorowi).
W konferencji prasowej wzięli udział przedstawiciele Targów, organizacji związanych z rynkiem zabezpieczeń w Niemczech, przemysłu branży oraz instytucji odpowiadających za bezpieczeństwo kraju związkowego Nadrenii Północnej-Westfalii. Uczestnicy konferencji przedstawili kilka ciekawych referatów dotyczących ich działań w obszarze związanym z zachowaniem bezpieczeństwa kraju i obywateli. Atmosfera panująca na sali a także wypowiedzi poszczególnych osób świadczyły o bardzo dobrej współpracy pomiędzy władzami, organizacjami samorządu gospodarczego, kapitałem prywatnym, policją i ubezpieczycielami. Takiej współpracy możemy tylko Niemcom pozazdrościć.
Najciekawsze, z naszego punktu widzenia, było wystąpienie przedstawiciela firmy Bosch, który zarysował obraz rynku zabezpieczeń w Niemczech. Ilustrują je dołączone dane statystyczne. I wreszcie podano, że obroty firm ochrony fizycznej stanowią około 41% obrotów całej branży zabezpieczeń technicznych w Niemczech w 2005 r., obroty branży zabezpieczeń elektronicznych około 30% obrotów branży, zaś branży zabezpieczeń mechanicznych - około 22% (inne technologie związane z bezpieczeństwem to pozostałe 7% obrotu branży).
Z przedstawionych danych wynika stały wzrost wydatków na ochronę przeciwpożarową, które jeszcze wzrosną, gdyż 6 spośród 16 krajów związkowych wprowadziło nakaz stosowania instalacji wykrywania           


pożaru w obiektach prywatnych. Widać również, że Niemcy są konserwatywni (w dobrym tego słowa znaczeniu) i wydają dwa razy więcej na systemy wykrywania włamania niż na telewizję dozorową. Świadczy to o dobrym rozumieniu idei zabezpieczania obiektów.
Bardzo interesującą częścią spotkania na terenie Instytutu VdSŽ Schadenverhütung GmbH (VdS - Vertrauen durch Sicherheit zaufanie poprzez bezpieczeństwo) w Kolonii były pokazy testów mechanicznych różnych wyrobów służących do zabezpieczania życia i mienia. VdSŽ Schadenverhütung GmbH jest spółką zależną GESAMTVERBAND DER DEUTSCHEN VERSICHERUNGSWIRTSCHAFT e.V. - GDV (stowarzyszenia ubezpieczycieli niemieckich) i zajmuje się wykonywaniem badań oraz wydawaniem certyfikatów w zakresie bezpieczeństwa (także związanego z bezpieczeństwem pożarowym), jak również określaniem wymagań dotyczących produktów i systemów związanych z zabezpieczeniami.
Zgromadzeni na pokazach dziennikarze mogli m.in. empirycznie sprawdzić skuteczność różnych zabezpieczeń antywłamaniowych okien plastikowych, zapoznać się z metodami testowania odporności na włamanie sejfów oraz obejrzeć przecinanie ściany sejfu za pomocą tzw. lancy tlenowej. Otwieranie niezabezpieczonych okien zajmowało technikowi pojedyncze sekundy, a dobrze zabezpieczone okno nie poddawało się włamaniu przez kilka minut. W trakcie testu wykonania otworu w ścianie skarbca za pomocą lancy tlenowej udało się zrobić tylko kilka zdjęć, tak krótko trwała cała operacja.
W trakcie bezpośrednich rozmów przedstawiciele VdS omówili zasady tworzenia wymagań m.in. dla elektronicznych systemów zabezpieczeń. Pracownicy VdS opracowują wymagania dotyczące urządzeń i systemów na podstawie norm europejskich, uzupełniając je wymaganiami dodatkowymi na bazie wieloletniej praktyki badawczej urządzeń i systemów zabezpieczeń. Te wymagania stanowią podstawę działania niemieckiego rynku zabezpieczeń i są uznawane przez niemieckie towarzystwa ubezpieczeniowe (biorąc pod uwagę, że stowarzyszenie ubezpieczycieli niemieckich – GDV ma udziały w VdS GmbH, nie dziwi to specjalnie).
Wizyta dziennikarzy w tak renomowanej instytucji, jaką jest VdS, umożliwia szersze spojrzenie na funkcjonowanie branży zabezpieczeń na polskim rynku. Nasuwa się wniosek, że przed nami jeszcze dużo ciężkiej pracy, abyśmy mogli dorównać w tym zakresie krajom „starej” Unii.

źródło: Systemy Alarmowe, Andrzej T0mczak
 

 

^ do góry